fot. Marian Flis

W hołdzie dla mistrza

0
235

Gdańskie zawody upamięt­niają bohaterskiego żołnie­rza Armii Krajowej, który pomimo odniesienia w Powstaniu Warszawskim ciężkich ran (stracił oko i amputowano mu nogę) osią­gał wspaniałe wyniki w strzelectwie myśliwskim i w 1960 roku został kulowym mistrzem Polski.

Dwudzieste, jubileuszowe zawody strzeleckie „Memoriał im. Adama Kra­ińskiego” zostały rozegrane na strzel­nicy w Jaśkowej Dolinie, położonej niemal w centrum Gdańska. Rywali­zowano w klasie mistrzowskiej oraz powszechnej, klasie „C” oraz w klasie dian, a sędzią głównym był Marek Ziomek. Organizatorzy przewidzieli wyróżnienia dla najlepszego strzelca w konkurencjach śrutowych oraz kulowych.

Po całodziennych zmaganiach i wyrównanym barażu na kręgu myśliwskim (z rzutkami dymnymi) zwycięzcą został Jacek Kołodziński (z wynikiem 475 pkt). Drugie miejsce zajął Marek Wiśniewski, a na najniż­szym stopniu podium stanął Michał Karpik (472 pkt). W klasie powszech­nej zwyciężył Adrian Brzeziński (453 pkt), drugi był Mateusz Reguza (439 pkt), a trzeci Michał Czarnecki (437 pkt). W klasyfikacji dian najlep­szą zawodniczką, podobnie jak rok wcześniej, okazała się Agata Łabenda (426 pkt). Drugie miejsce wywalczyła Alina Zakręta (424 pkt), a na trze­ciej lokacie uplasowała się Maria Oset (402 pkt). W klasie „C”, czyli wśród zawodników, których przyna­leżność do PZŁ jest nie dłuższa niż pięć lat, z wynikiem 439 pkt zwy­ciężył Mateusz Reguza. Drugi był Michał Czarnecki (437 pkt), a trzeci – Marcin Gmitrzak (zdobył rów­nież 437 pkt, lecz miał gorszy wynik na kręgu myśliwskim). Najlepszym strzelcem w konkurencjach śruto­wych okazał się Łukasz Kneblewski, któremu do kompletu zabrakło tylko 5 punktów, kulą zaś najlepiej strzelał zwycięzca klasy powszechnej Adrian Brzeziński (193 pkt). Na podkreśle­nie zasługuje fakt, że drugi i trzeci zawodnik klasy powszechnej to zwy­cięzcy klasy „C”, co świadczy o wyso­kim poziomie strzeleckim młodych myśliwych, pasjonatów łowiectwa i strzelectwa myśliwskiego. Zwycięzcy zawodów zostali uhonorowani dyplo­mami, pucharami oraz nagrodami rzeczowymi.

Impreza została znakomicie przy­gotowana przez synów pana Adama – Andrzeja i Wojciecha Kraińskich – oraz wnuka Piotra. Wszyscy oni z suk­cesami kontynuują rodzinne tradycje łowieckie i strzeleckie.

tekst i fot. Marian Flis

Reklama