fot. Delta Optical

W innym świetle

0
577

Pogląd, że prawo zabrania używania celowników noktowizyjnych wykorzystujących iluminator podczerwieni, jest niesłuszny.

Przepis Regulaminu polowań dopuszcza noktowizję jako całość, bez wchodzenia w technikalia, czyli konstrukcję urządzenia i zasady działania.

W lipcowym numerze „Łowca Polskiego” ukazał się artykuł Marka Ledwosiń­skiego dotyczący noktowizji i stano­wiący odpowiedź na pytanie zadane przez czytelnika („Trening z nok­towizorem”). Autor wyraził pogląd – w opinii wielu kontrowersyjny – że używanie celowników noktowi­zyjnych wykorzystujących iluminator podczerwieni, jest zabronione. Jako uzasadnienie Marek Ledwosiński wskazał na zawarty w ustawie Prawo łowieckie przepis zakazujący wcho­dzenia w posiadanie zwierzyny przy użyciu sztucznego światła (art. 42aa pkt 12). Oczywiście dziennikarz ma do takiej interpretacji prawo. Pod­kreślam jednak, że większość znanych mi niezależnych prawników wyraża zdanie odmienne.

Po pierwsze, rozporządzenie Mini­stra Środowiska w sprawie szczegó­łowych warunków wykonywania polowania i znakowania tusz (popu­larnie zwane Regulaminem polowań) w § 4 ust. 1a dopuszcza używanie noktowizyjnych i termowizyjnych urządzeń optycznych do nocnego polowania na dziki w obszarach restrykcji ASF, tj. w strefie zagroże­nia („niebieskiej”), z ograniczeniami („czerwonej”) i ochronnej („żółtej”). I już! Dopuszcza to dopuszcza.

Po drugie, …[…]

Cały tekst w sierpniowym numerze “Łowca Polskiego”

Paweł Graczyński

Reklama