W kłusowniczej pętli

0
36

Co roku polscy myśliwi zbierają kilkadziesiąt tysięcy wnyków, które zastawiają kłusownicy. Od śmierci w mękach ratujemy nie tylko zwierzynę, ale także gatunki chronione.

Każdego dnia wielu myśliwych wyrusza do łowiska w poszukiwaniu wnyków. Najprościej jest zimą. Tropy samotnego człowieka penetrującego wagi, czyli ścieżki, którymi porusza się zwierzyna, są sygnałem dla każdego strażnika. W miejscu, gdzie przystawał, szukają zamaskowanych sideł.

Niech ci, którzy zarzucają nam, że łowiectwo to nic więcej jak zabijanie „bezbronnych sarenek”, pochwalą się swoimi osiągnięciami w walce z barbarzyńskim procederem, jakim jest kłusownictwo. Niech pokażą, jak wiele żelaz i sideł znaleźli. Chętnie skonfrontujemy nasze dokonania.

JS / fot. archiwum “Łowca Polskiego”

  petla_009 petla_010 petla_011 petla_002 petla_003