fot. Shutterstock

We właściwym kalibrze

0
658

Przepisy mówią, że pocisk kulowy na lisa musi mieć energię kinetyczną ≥ 1000 J w odległości 100 metrów od wylotu lufy. Zatem minimalny kaliber dopuszczony do tego rodzaju polowań to .222 Remington. Czy to nie przesada? Dlaczego akurat 1000 J, a nie 500 czy 250? Lis jest tak odporny na kule czy nasze przepisy odstają od światowych?

W myślistwie istotne jest ustalenie energii skutecznego raże­nia. Brak tu jednak ścisłej definicji. Generalnie chodzi o energię pocisku zapewniającą sku­teczne ubicie zwierza w jak najkrót­szym czasie.

Nasi ustawodawcy przyjęli bardzo wysokie wartości energii kinetycz­nej, co prawdopodobnie wynika z nadgorliwości i opacznego rozu­mienia zasad etyki łowieckiej. W efekcie tusze małych zwierząt zostają zmasakrowane pociskami zbyt dużej mocy. Czy ma to coś wspólnego z etyką? Można oczywi­ście polować na jenoty i lisy z .30-06 lub .308 Win., tylko po co? Równie dobrze moglibyśmy na pióro wybrać się z armatą. Wydaje się, że do sku­tecznego rażenia małych drapież­ników wcale nie potrzebujemy nabojów i kalibrów wskazanych na jelenie czy dziki.

Hornet znaczy szerszeń

Warto zastanowić się nad kwestią bezpieczeństwa. Słabsze energetycznie pociski, o małej masie, charaktery­zują się mniejszym dolotem. Potrafią je zatrzymać nawet drobne prze­szkody. Energia na końcu trajektorii jest …(…)

Cały tekst w lipcowym numerze “Łowca Polskiego”

Marek Czerwiński / fot. Shutterstock

Reklama