fot. Shutterstock

Wielki wygrany

0
894

Wszystkie organizacje łowieckie na świecie organizują konkursy psów myśliwskich, by dzięki nim podnosić poziom wyszkolenia i hodowli swoich czworonogów. 

Jadąc z psem na konkurs, trzeba wymagać od siebie i swego pupila czegoś więcej niż tylko naucze­nia czystości w domu i grzecznego chodzenia na smyczy podczas codzien­nych spacerów. Mało tego, nie wystar­czy nawet ograniczyć się do nauczenia go wykonywania podstawowych zadań łowieckich! Aby wyruszyć na konkurs, trzeba iść znacznie dalej, ponieważ nasz czworonóg nie dość, że musi umieć wszystko, to jeszcze powinien opano­wać to do perfekcji! Mówiąc inaczej, musi reagować na każdy nasz gest, gwizdek i polecenie oraz tropić, aporto­wać, okładać pole i przeszukiwać teren. Buszować w szuwarach na komendę i doskonale pływać.

Ponieważ dla wielu myśliwych kon­kursy psów myśliwskich są obszarem jeszcze nie do końca spenetrowanym, więc na przykładzie konkursu wyżłów i psów myśliwskich małych ras posta­ram się temat omówić.

Konkurencje wodne

W tej części konkursu pies otrzymuje cztery oceny: za buszowanie w szu­warach, za aport kaczki z szuwarów, za buszowanie za żywą kaczką (oczywi­ście w szuwarach) oraz za aport kaczki z otwartej wody. Zatem widzimy już po opisie poszczególnych zadań, że naj­większy nacisk kładzie się na pracę psa w szuwarach. I słusznie! Jest to podej­ście bardzo praktyczne, ponieważ naj­ważniejsza część pracy czworonoga na kaczych łowach polega na wypłosze­niu ptactwa z zarośli wodnych.

Buszowanie jest pierwszym zada­niem, jakie pies wykonuje. Właściciel podchodzi z pupilem do […]

Cały tekst we wrześniowym numerze “Łowca Polskiego”

Andrzej Wilczopolski / fot. Shutterstock.

Reklama