fot. Getty Images.

Wnyki na lisy

0
43

Władze wspólnoty autono­micznej Kastylia-La Man­cha zatwierdziły trzy nowe metody zwalczania gatunków drapież­nych. Długo oczekiwana zmiana prawa jest odpowiedzią na rosnące zapo­trzebowanie na kontrolę liczebności tamtejszych drapieżników. Nietrudno się domyślić, że zmiany te spotkały się z ostrą krytyką grup nieprzychyl­nych łowiectwu, jednak autorzy zmian i myśliwi utrzymują, że przy tworze­niu nowych przepisów uwzględniono wszystkie kryteria dobrostanu zwierząt, wymogi selektywności, oraz unikanie wpływu na gatunki niebędące przed­miotem zwalczania.

Zatwierdzono dwa rodzaje klatek, które są dużymi pułapkami żywołow­nymi uniemożliwiającym schwytanym ptakom wydostanie się na zewnątrz oraz selektywne wnyki chwytające zwierzę za kończynę. Zgodnie z nowym prawem, pułapki mają być kontrolo­wane co najmniej raz dziennie, ich lokalizacja ma być podawana służbom ochrony środowiska, wszystkie muszą być również oznaczone tabliczkami informacyjnymi z indywidualnym numerem urządzenia oraz numerem licencji pozwalającej na identyfika­cję właściciela i kontakt z operatorem odpowiedzialnym za jej obsługę.

Hiszpańscy myśliwi zyskali nowe narzędzia kontroli liczebności drapież­ników. Tym samym kolejne regiony Europy podążają śladami rozwiązań od wielu lat z powodzeniem stosowa­nych w innych częściach Europy, przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, choć stosowane tam wnyki mają nieco inną konstrukcję. Brytyjskie wnyki, których niezawodna konstrukcja jest wynikiem wieloletnich badań chwytają za szyję i wyposażone są w selektywne (dostoso­wane wyłącznie do lisów) bezpieczniki i stopery.

Piotr Leśniewski / fot. Getty Images.