fot. Shutterstock

Wojna o króla

0
302

Zgoda na odstrzał kilkudziesięciu żubrów wywołała medialną wojnę i kolejny raz udowodniła, że praca domowa na temat zarządzania przyrodą nie została odrobiona, ponieważ nikt nie przeprowadził lekcji.

W debacie publicznej – w której bardzo aktywnie uczestniczą środowiska ochroniarskie – myśliwi, którzy nie starają się przekonać do swych racji, notorycznie obrzucani są błotem.

Nasze społeczeń­stwo przynajmniej od kilku lat dryfuje w odmętach szaleń­stwa. Co parę dni media obiega kolejna sensacyjna informacja albo o dożynkach dzików, albo o masakrze w chlewni, albo o zgo­dzie na odstrzał żubrów. Z jednej strony obywatele słuchają argu­mentów przeciwników zabija­nia, a z drugiej kupują mięso w sklepie, gdzie interesuje ich wyłącznie niska cena. Teoretycz­nie rozumieją rolników, którzy mają odmienne zdanie na temat dzików, ale jednocześnie oburzają się na warunki, w jakich hoduje się zwierzęta gospodarskie. Moim zdaniem zwykły Polak już dawno zgubił się w argumentach stron, dlatego bardzo łatwo kierować jego emocjami.

W dobie kultury obrazkowej przeciętny obywatel nie czyta i opiera się tylko na zdawkowych, niesprawdzonych informacjach lub na amatorskich filmach zamiesz­czanych w Internecie. „Prawdę” się dzisiaj kreuje, a jakakolwiek próba wyjaśniania i przedstawiania argu­mentów nie ma możliwości przebi­cia się do społecznej świadomości. Mamy coraz więcej „fachowców” przytulających się do kota lub cho­mika, którzy ze znawstwem opo­wiadają o przyrodzie i jej ochronie.

W tej, powiedzmy, mocno spe­cyficznej sytuacji niepokoją mnie wypowiedzi myśliwych, którzy – ku uciesze naszych przeciwników – zaczynają iść skrajem piekła. Bro­niąc łowiectwa i swojego hobby, z dużą swobodą wypowiadają publicznie swoje „złote myśli”. Pomijając nasze wewnętrzne wojenki – które będą miały kata­strofalne skutki dla naszego wize­runku – dzisiaj skoncentruję się na problemach ochrony przyrody, które, jak widać, niewielu łowców rozumie. […]

Cały tekst w marcowym numerze “Łowca Polskiego”

Paweł Gdula / fot. Shutterstock / Hodowla i ochrona.