Współtwórcy łowieckich sukcesów

0
57

Dawny zwyczaj nakazuje, by ciepłym posiłkiem, podawanym po zakończeniu polowania, w pierwszej kolejności częstować naganiaczy.

Honorujemy ich w ten sposób, by okazać szacunek dla ciężkiej pracy i poświęcenia. Pamiętamy, że to od naganki w dużej mierze zależy, czy pokot będzie się prezentował imponująco.

Gdy przed wojną w ordynacji dawidgródeckiej Karol książę Radziwiłł urządzał wielkie łowy, opłacał nagankę liczącą nie mniej niż stu doświadczonych Poleszczuków. Również i dziś łowy się nie powiodą bez pomocy miejscowych, znających las i wszystkie jego dukty. Dołączają do nich stażyści, którzy w przyszłości złożą myśliwską przysięgę i po raz pierwszy staną po przeciwległej stronie pokotu.

JS / fot. archiwum “Łowca Polskiego”

naganka-007 naganka-008 naganka-002 naganka-003 naganka-004 naganka-005 naganka-006 naganka-009 naganka-010 naganka-011 naganka-012 naganka-013 naganka-014 naganka-015