fot. Shutterstock

Z psem po bukiet

0
188

Myśliwi polujący na ptactwo są przede wszystkim miłośnikami pracy z psami. Przez cały rok doskonalą formę swoich pupili tylko po to, żeby dosłownie kilka razy w sezonie wybrać się z nimi na prawdziwe łowy. A jeżeli z trzcinowiska poderwie się bukiet, szczęście jest pełne.

Stare myśliwskie powiedzenie mówi, że na ptactwo poluje się nogami. Oznacza to, że aby spotkać poszukiwaną zwierzynę, musimy przemierzyć wiele kilometrów po bezkresnych polach i łąkach. Oczywiście na taką wyprawę nie możemy wybrać się bez czworonożnego towarzysza łowów, który tak naprawdę jest głównym bohaterem tego spektaklu. Dodajmy też, że dla wielu myśliwych zestaw: strzelba, pies i łowisko, to największe łowieckie szczęście, jakie można sobie wymarzyć.

Sprostać wyzwaniu

Aby polowanie indywidualne na bażanty przeprowadzić zgodnie z wymaganiami sztuki łowieckiej, należy najpierw porządnie się do tego przygotować. Przede wszystkim trzeba mieć psa. Następnie należy go wychować, ułożyć i nauczyć się z nim współpracować. Niezbędne jest również zdobycie szerokiej wiedzy na temat zwyczajów ptactwa, na które zamierzamy polować, dobre rozeznanie w terenie, no i celne oko. Przyda nam się też kondycja i… łowiecka pasja.

Jak więc widać, wymagania, jakie stoją przed nemrodem chcącym zapolować na ptactwo, są dość wysokie. Zaznaczę, że …[…]

Cały tekst we listopadowym numerze “Łowca Polskiego”

Andrzej Wilczopolski / Kynologia.

Reklama