fot. Shutterstock

Z tundry do Polski

0
200

Musimy jak najszybciej podjąć działania prawne mające na celu zmianę listy gatunków łownych i dodanie do niej gęsi tundrowej.

Do niedawna uznawano ją niesłusznie za gęś zbożową. Różni się jednak od niej wielkością, ubarwieniem dzioba, a przede wszystkim zasięgiem występowania.

Badania nad pokrewieństwem gęsi zbożowej trwają od ponad 20 lat. W ich wyniku okazało się, że uznawana za jeden gatunek zbożówka to tak naprawdę dwa gatunki: gęś zbożowa i gęś tundrowa. Podział ten wydaje się uzasadniony nie tylko ze względu na badania genetyczne, ale również na morfologię, biologię, ekologię, a także zasięg i rzadkość hybrydyzacji. W związku z tym w sierpniu 2018 r. Komisja Faunistyczna Sekcji Ornitologicznej Polskiego Towarzystwa Zoologicznego zmieniła naszą polską listę ptaków. Decyzja ta ma szczególne znaczenie dla myśliwych, gdyż powinna wpłynąć na kształt listy gatunków łownych i tym samym oddziaływać na gospodarkę łowiecką.

Dziób decyduje

Choć na pierwszy rzut oka zbożówki i gęsi tundrowe są do siebie podobne, to wprawne oko potrafi je szybko odróżnić. Podstawową cechą, na którą należy zwrócić uwagę, jest stopień żółtopomarańczowego zabarwienia na dziobie. Gęsi zbożowe mają go ponad 50 proc., natomiast tundrowe mają zaledwie wąski pasek wokół dzioba tuż za tzw. paznokciem. Drugą cechą ułatwiającą rozpoznanie jest …[…]

Cały tekst we październikowym numerze “Łowca Polskiego”

Bartosz Krąkowski

Reklama