fot. Shutterstock

Zając pod choinką

0
270

Z gruszkami ze słodko-kwaśnej zalewy octowej, żurawiną lub sosem cumberland – wykwintny pasztet z zająca zawsze smakuje wybornie.

Tradycyjny przepis postanowiłem wzbogacić m.in. o kieliszek nalewki głogowej i czosnek niedźwiedzi. Niech ten przysmak zagości i na waszym stole!

Nie tak dawne to były czasy, gdy kruszejące za oknem zające oznaczały, że zbliżają się święta. Dziś nikt by się na takie rozwiązanie nie zdecydował, bo po pierwsze – o śniegu i mro­zie możemy w tym czasie pomarzyć, a po wtóre – niejedna ekoaktywistka czy weganka, paradująca w skórza­nych bucikach i ze skórzaną torebką (że o modnym skórzanym pasku nie wspomnę) na taki widok chyba straci­łaby przytomność.

Te klimatyczno-światopoglądowe zawirowania nie zmieniają jednak faktu, że zając, a konkretnie pasztet zajęczy, wszystkim wielbicielom tra­dycji i dobrej kuchni wciąż kojarzy się z Bożym Narodzeniem. Powiem nawet, że coraz częściej danie to trafia na nasze stoły, a to dzięki staraniom myśliwych, którzy, czy to się naszym zielonym braciom podoba czy nie, są największym (jeśli nie jedynym) sojusznikiem szaraków. To oni prze­cież trzymają w ryzach populację lisów oraz dbają o śródpolne remizy oraz pasy zakrzaczeń.[…]

Cały tekst we grudniowym numerze “Łowca Polskiego”

Jakub Wolski

Reklama