fot. Shutterstock

Zdziczałe obyczaje

0
946

Fala krytyki i wyzwisk wylała się na myśliwych, którzy rzekomo mieli wystrzelać wszystkie lochy. Organizacje antyłowieckie kolejny raz wykorzystały nadarzającą się okazję do ataku. Nie możemy się w nieskończoność cofać. Przyszedł czas na kontratak.

Siedem kół powiatu inowro­cławskiego corocznie orga­nizuje wspólne polowania. W tym roku tradycyjne łowy starali się zakłócić nasi przeciwnicy. Taka informacja nie dziwi dzisiaj żadnego myśliwego. Jednak w tym wypadku grupa aktywistów zgubiła myśliwych, a swoją frustrację wyłado­wała, profanując pamiątkową tablicę ufundowaną przez myśliwych z Koła Łowieckiego „Piast”.

Ustawiony na leśnej pola­nie krzyż i głaz z tablicą poświę­coną pamięci nieżyjących kolegów to miejsce kultu. Niestety, aktywiści antyłowieckiej organizacji nie usza­nowali tego miejsca – wyładowali swoje negatywne emocje, profanu­jąc krzyż i tablicę ekskrementami i mażąc przy tej okazji pozostawione w pobliżu auto jednego z myśliwych.

“Społeczne przyzwolenie dla propagowania nienawiści w stosunku do myśliwych, leśników, wędkarzy czy rolników może doprowadzić do tragedii!”

Takich incydentów będziemy mieli coraz więcej i nikogo nie powinien dziwić fakt, że informacje o tego rodzaju formie protestów nie przebiją się do głównych mediów. Aktywiści podgrzewają atmosferę nienawiści do myśliwych, a takie wiadomości nie pasują do kreowanego wizerunku pseudoobrońców zwierząt.

Powodów złej prasy jest bardzo dużo. […]

Cały tekst w lutowym numerze “Łowca Polskiego”

Paweł Gdula

Reklama