fot. Shutterstock

Zrozumieć człowieka

0
81

Współpraca człowieka z psem powinna opierać się na wzajemnym zrozumieniu. Niestety, w praktyce wygląda to tak, że bardzo dobrze rozumiemy nasze oczekiwania wobec psa, ale nie zawsze potrafimy mu to przekazać.

Zacznę od przykładu. Mój stary kolega z Pomo­rza bardzo lubi polować indywidualnie na kaczki z psem. Pewnego razu wybrał się ze swoją młodą terierką na jej pierwsze tego rodzaju łowy. W sta­rym korycie rzeki strzelił kaczora, po którego suczka chętnie popły­nęła i przyniosła go myśliwemu. Kolega był zachwycony, ponieważ nigdy nie uczył jej aportowania. Postanowił więc w ramach treningu rzucić kaczkę z powrotem do wody, by terierka lepiej sobie to zadanie utrwaliła. Niestety drugi raz popły­nąć już nie chciała…

Z punktu widzenia terierki było to logiczne: przyniosła kaczkę z rzeki, a pan ją wyrzucił, czyli najwyraźniej jej nie potrzebował. Oczywiście intencje kolegi były inne, czyli doszło tu do niezrozu­mienia intencji.

Innym przykładem braku komu­nikacji z psem jest karcenie pupila za „spóźniony” powrót. Na przy­kład pies pobiegł za sarnami, nie reagując na komendy przywołujące, i wraca dopiero po kilku minutach. Spotyka go za to bura. W psim umyśle nie jest możliwe połącze­nie tej kary z pogonią za sarnami, ponieważ od tamtego czasu wyda­rzyło się już kilka rzeczy: sarny dawno uciekły, pies musiał pora­dzić sobie z odszukaniem drogi powrotnej do punktu wyjścia, a gdy ją w końcu odnalazł i z radością podbiegł do przewodnika, spo­tkała go za to kara. Jedyny wniosek, jaki może z tego wyciągnąć, jest taki, że za podejście do właściciela można zostać skarconym. […]

Cały tekst w listopadowym numerze “Łowca Polskiego”

Andrzej Wilczopolski / fot. Shutterstock